Mój dom to moja twierdza? Choć czasy, gdy kosztowności trzymało się w skarpecie już minęły, to jednak włamywacze wciąż mają używanie. Oto jak się przed nimi uchronić.

W PRL włamanie do domu kojarzyło się z zaborem każdego mienia, które można było sprawnie spieniężyć. I bez większego wysiłku wynieść. Choć w kronikach policyjnych zapisali się specjaliści potrafiący ogołocić poszkodowanych nawet z mebli, to jednak zwykle łupem padało coś innego. Oprócz pieniędzy, biżuterii oraz obrazów, chętnie przywłaszczano sobie również sprzęt RTV. Magnetowid, odtwarzacz Laser Disc czy nowoczesny kineskopowy telewizor panoramiczny były hitami. A jak jest teraz?

Według doniesień policyjnych w trakcie włamań zwykle złodzieje nie gardzą lepszym sprzętem RTV i AGD, a także komputerami, tabletami, telefonami oraz wszelkimi gadżetami, które mają większą wartość, a łatwo je sprzedać. Ponadto złodzieje polują na dobre elektronarzędzia oraz urządzenia centralnego ogrzewania. W przypadku nowych budynków w trakcie budowy kradnie się świeżo wstawione okna i drzwi. Specjaliści potrafią również sprawnie zdemontować całe instalacje elektryczne, wodne oraz grzewcze.

Czy istnieje w pełni skuteczne zabezpieczenie? Nie. Zdaniem policjantów nawet najlepsze i najbardziej zaawansowane systemy antywłamaniowe i alarmowe nie gwarantują 100 proc. skuteczności. Złodzieje poradzą sobie z najbardziej wyrafinowaną techniką, o ile tylko mają dużo czasu i spokoju na to, by sforsować zabezpieczenia. Niemniej jeśli w maksymalnym stopniu utrudnimy im dostanie się do domu czy mieszkania, to rośnie szansa na spokój.

Oto 5 sposobów na zabezpieczenie domu przed złodziejami:

1. System monitoringu z funkcją streamingu obrazu video Problem: Podgląd na żywo całego otoczenia domu oraz jego wnętrza? Dostępny dzięki połączeniu internetowemu? Dobre rozwiązanie. Choć nie idealne. Rozwiązanie: Dopóki jest zasilanie prądem i dostępny internet, to możliwość podglądu obrazu na żywo z aplikacji w telefonie czy z odpowiednio zabezpieczonej strony to ciekawa propozycja. Niemniej trzeba mieć na uwadze, że jeśli specjaliści odetną prąd, a w domu nie mamy zasilania awaryjnego, to na nic się zda zaawansowany monitoring. Kamery powieszone na widoku i wyposażone w czujnik ruchu mogą być ostatnią deską ratunku, by nagrać włamywacza buszującego po domu czy mieszkaniu. Ułatwią bowiem identyfikację policji.

2. Symulacja obecności Problem: Kiedyś wystarczyło poprosić sąsiada, by od czasu do czasu zaglądał do mieszkania i włączał światło. Złodzieje obserwujący dom mogą wówczas nabrać przekonania, że domownicy wcale nie wyjechali na wakacje. Teraz wystarczy nowoczesna technika. Rozwiązanie: Systemy domowej automatyki oraz inteligentnego oświetlenia można zaprogramować tak, by o określonych porach załączały i wyłączały oświetlenie w wybranych pomieszczeniach. Dzięki temu w trakcie obserwacji łatwo o wrażenie, że w opustoszałym domu toczy się normalne życie domowników.

3. Domofon z funkcją Skype lub powiadomieniem na telefon Problem: Stara metoda włamywaczy: przed kradzieżą lepiej zapukać do drzwi lub zadzwonić domofonem. To najprostszy sposób, by przekonać się czy ktoś jest w domu. Rozwiązanie: Jak wprowadzić złodzieja w błąd? Wystarczy zainwestować w domofon z funkcją Skype. Wówczas każde naciśnięcie dzwonka powoduje połączenie z aplikacją w telefonie, tablecie czy komputerze. Podczas naszej nieobecności zyskujemy łączność z osobą stojącą przy domofonie. Można też wzbogacić domofon o czujkę wykrywającą ruch związany z pukaniem. A ona może aktywować połączenie poprzez Skype, lub wygenerować powiadomienie do właściciela o obecności niepożądanej osoby.

4. Alarm: nowocześniejszy niż się wydaje Problem: Od kiedy mieszkańcy okolicznych domów przestali zwracać uwagę na wyjące syreny, trzeba czegoś więcej: rozwiązań z funkcją powiadomienia. Rozwiązanie: Najprostsze systemy alarmowe składają się z czujek zlokalizowanych przy drzwiach i oknach. Ale obecnie to już za mało. W przypadku domów jednorodzinnych oznacza to, że włamywacz pokonał już ogrodzenie. I ma więcej czasu, zanim podejmiemy interwencję (np. wezwiemy policję czy ochronę). Eksperci z branży zabezpieczeń zalecają stworzenie tzw. pierwszej linii obrony. Jest to sieć czujników ukrytych w ogrodzie dookoła domu (wkopane w ziemię, schowane w krzewach i trawie). Rozpoznają ruch człowieka i nacisk na podłoże. Dzięki nim właściciel może wcześniej dowiedzieć się, że ktoś obcy pojawił się w ogrodzie i krąży dookoła domu.

5. Kamery atrapy Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem okazują się kamery atrapy. Czy zatem warto jest wieszać atrapy? To wszystko zależy od tego, co mamy do ochronienia. Jeśli jest to magazyn produktów, które mają trafić na sprzedaż, oczywiście lepiej jest zainwestować w profesjonalny monitoring. Natomiast, gdy chcemy odstraszyć zwykłych „złomiarzy” od naszego domku w ogródku działkowym, możemy spróbować szczęścia z atrapą kamery. Oczywiście pod warunkiem, że w domku tak naprawdę nie ma nic cennego, co mogłoby zginąć, jeśli złodzieje nie nabiorą się na atrapę. Atrapa czasami może działać motywująco np. na pracowników, którzy są zdecydowanie efektywniejsi, gdy wiedzą, że są pod czujną obserwacją szefa. Może również odstraszać palaczy od prób palenia w okolicach budynku, którego właściciel nie życzy sobie dymu papierosowego pod oknami.

ODBIERZ PREZENT

Jako, że otwierasz i czytasz nasze maile, mam dla Ciebie prezent! Kamera IP w technologi bezprzewodowej WIFI – SNAPVISION HD WIFI 720P (W4) wartą 300,00 zł za jedyne 99,00 zł Wykorzystaj kod rabatowy: svatp i odbierz kamerę IP za jedyne 99,00 zł z przesyłką!

zdjecie2-300x300

KAMERA ATRAPA

20 zł

snapvisionhd-wifi3


Kamera IP

99 zł